Tenisiści Returnu, trenowali, grali oraz zwiedzali zabytki Lwowa.

    Dzięki życzliwości działaczy Dynama Lwów, jednego z najprężniejszych wielosekcyjnych klubów u wschodnich sąsiadów, zamojscy tenisiści trenujący pod kierunkiem Artura Zawiślaka – szefa wyszkolenia  w returnie  oraz Andrzeja Rybaczka nie tylko podwyższyli swoje umiejętności sportowe, ale również nawiązali przyjaźnie z rówieśnikami z lwowskiego klubu. Zwiedzili Karpaty, malowniczy pełen bogactwa architektonicznego Lwów, Cmentarz Łyczakowski, Cmentarz Orląt Lwowskich, Opere lwowską i katedrę. Działacze Dynama 19 osobowej ekipie tenisowej z Zamościa udostępnili 15 kortów, pływalnię, siłownię, sale do ćwiczeń sprawnościowych, zorganizowali noclegi, wyżywienie i codzienny dowóz zawodników na treningi. O  profesjonalne przyjęcie i zorganizowanie grupowania zadbał pierwszy zastępca prezesa Dynama Lwów Władimir Psjuk.                   Oprócz treningów, wyjazd na Ukrainę był znakomitą lekcję krajoznawczą, historyczną i patriotyczną. Wspólne zajęcia z zawodnikami Dynama, współpracą z trenerami i opiekunami naszego zgrupowania zapewne wkrótce zaowocują lepszymi wynikami – podkreślają zgodnie trener Artur Zawiślak i dbający skrupulatnie o realizacje dziennego programu Andrzej Rybaczek z Returnu Zamość.

    Prezes Dynama Władimir Psjuk powiedział natomiast, że:  – Poza osiągnięciem lepszej formy zrobiliśmy bardzo dużo do zbliżenia obu klubów, miast i wypracowaliśmy jeszcze lepszy wizerunek obu krajów w oczach młodych ludzi.                               

    Potwierdzeniem tego mogą być opinie uczestników obozu. Zamościanka Karolina Jackowska przed wyjazdem do Lwowa pełna obaw po obozie do domu wróciła  radosna, pełna wrażeń i zachwycona serdecznością  jaką obdarzali ekipę Returnu Ukraińcy.                   Natomiast Piotr Tymura powiedział, że oprócz lepszej kondycji przywiózł do Polski ogrom wrażeń z wycieczki w Karpaty, a pobyt na Cmentarzu Łyczkowskim i Cmentarzu Orląt Lwowskich był dla niego i wszystkich tenisistów doskonałą lekcją historii, której nie da się zapomnieć. Teraz działacze i sportowcy z Returnu czekają na rewizytę kolegów z lwowskiego Dynama. Zaplanowano ją na wrzesień.